Jesteś tutaj: Katalog Sklepów Internetowych » Wiadomości » Apteki – tradycja kontra nowoczesność
Kategorie
- Biuro | 239
- Dla dzieci | 564
- Dom i Ogród | 683
- Fotografia i optyka | 107
- Hobby | 395
- Komputery | 493
- Książki i Multimedia | 264
- Markety i Delikatesy | 148
- Meble | 248
- Motoryzacja | 299
- Narzędzia | 140
- Odzież | 1049
- Prezenty | 750
- RTV AGD | 317
- Sport i Turystyka | 399
- Sztuka | 146
- Telekomunikacja | 95
- Wyposażenie wnętrz | 562
- Zabawki | 287
- Zdrowie i Uroda | 569
- Zegarki i Biżuteria | 436
Dobre sklepy
Wiadomości
18.02 | Wzrosną koszty...
18.02 | Certyfikat...
18.02 | Strach przed...
18.02 | Gemius sprzedał...
18.02 | Czytamy i...
18.02 | Certyfikat...
18.02 | Strach przed...
18.02 | Gemius sprzedał...
18.02 | Czytamy i...
Sonda
News
Apteki – tradycja kontra nowoczesność - czwartek, 20 kwietnia 2006
Orzeczenie Trybunału w Strasburgu, które unieważnia zapis, że lekami w sieci handlować nie wolno, jest podstawą do działania wirtualnych sklepów oferujących farmaceutyki. Ograniczeniem jest jedynie możliwość zakupu leków na receptę, co w przypadku dokonywania transakcji przez Internet – jest pewnym ograniczeniem.
Właściciele wirtualnych aptek dążą do zmian prawnych, które umożliwiłyby ich klientom nabywanie leków wydawanych jedynie na receptę. Ma się to odbywać za pośrednictwem firm kurierskich, które przekazywałyby fizycznie takowy dokument, a sprzedawca na tej podstawie wysyłałby lek.
Z takiej możliwości nie jest zadowolona Krajowa Rada Aptekarzy. W jej opinii pacjent przychodząc do tradycyjnej apteki ma kontakt z profesjonalnym doradcą. Wg Rady poważnym minusem sklepów internetowych z farmaceutykami są warunki ich przechowywania, co ma istotne znaczenie dla zachowania właściwości leków. - Stanowisko lobby jest zrozumiałe ze względów finansowych. Na rynku widać zaostrzoną i bezpardonową walkę o klienta. Teraz jeszcze tradycja będzie musiała konkurować z nowoczesnością, więc nie dziwi mnie gorąca atmosfera wokół tego tematu – mówi Tomasz Lamek, właściciel jednej z wirtualnych aptek.
Rywalizacja o pacjentów ma swoje potwierdzenie w Olsztynie, gdzie jedna z aptek na Starym Mieście dopłaca klientom do niektórych leków nawet 100 złotych. Dotyczy to głównie medykamentów przeznaczonych dla przewlekle chorych. Takie „dotacje”, wg przypuszczeń jednego z farmaceutów, są wynikiem agresywnej polityki sprzedaży prowadzonej przez hurtownie leków.
Trwająca od kilku lat wojna cenowa i wspomniane praktyki nie są dobrze widziane prze Okręgową Radę Aptekarską. - Jestem zbulwersowany - mówi Jan Rogowski, prezes olsztyńskiej rady. - To działania nieetyczne i nie w porządku w stosunku do innych aptekarzy. Taka promocja sugeruje pacjentom, że aptekarze narzucają bardzo wysokie marże na leki. Apteka buduje swój pozytywny wizerunek, ale równocześnie działa na szkodę konkurentów, którzy wychodzą na zdzierców. Sprawą zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rogowski przyznaje, że Rada będzie forsować pomysł ujednolicenia cen we wszystkich aptekach.
Reklama
Partnerzy